Nowy Anioł a raczej nowa Anielica Amelia "się " uszyła, na razie nie pokażę zanim nie dotrze do nowej właścicielki, zdradzę tylko że jest bardzo energetyczna. Każdy kolejny anioł to mniej błędów w szyciu, muszę sobie wydrukować szablony na folii, łatwiej będzie się odrysowywać. Trochę nabiedziłam się z czapką , a potem śmiałam się że można to było zrobić dużo łatwiej, o czym mówię zobaczycie na zdjęciu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz