Nawet nie myślałam a tu już jest drugi aniołek, myślę że równie fajny jak zielony. Moja mama zamówiła dwa , myślę że uszyję jakieś dwie "piękności" na święta, dla nich do sypialni na boczne szafki przy łóżku taki tatowy i taki mamowy :)
Oto stoi sobie w fioletowym oknie i czeka na nowego właściciela.
Kochana idziesz jak burza!
OdpowiedzUsuńTen też jest cudowny!
Jak widzę "wpadłaś " po uszy:)
Ja też uwielbiam je szyć:)
Asia
Prześliczny !!! I ma ciuszki w fajnych kolorkach :)Pozdrawiam cieplutko :))
OdpowiedzUsuńdziękuję :) szycie ich to sama przyjemność szczególne dobieranie kolorków
OdpowiedzUsuńO skrzydełkach napiszę dziś wieczorem albo jutro:)
OdpowiedzUsuń