Translate

Szukaj na tym blogu

wtorek, 23 sierpnia 2011

Zielenie do narzuty

Udało mi się zrobić zielone kwiatki, nie mają jeszcze doszytego tła, ale tak mi obrzydł kolor zielony , że na razie poszyję sobie czerwone, potem niebieskie i żółte i potem chyba będę dopiero doszywać tło

Tak to wygląda
Mam już fioletowe i zielone



Poza tym jedna z forumek podarowała mi przysyłając  mega kolorową kupkę bawełnianą , na pewno znajdą się na narzucie :)


czwartek, 4 sierpnia 2011

Moja pierwsza Sue

Ostatnio zapragnęłam uszyć poszeweczkę z motywem Sue. Moja będzie z balonikami. W sumie wyszło tak , że w niedzielę odwiedziłam koleżankę , która dostała ode mnie poszewkę wesołego bączka i tak jej się strasznie spodobała, że żal mi się zrobiło że jej druga córka nie dostała ode mnie nic uszytego ( bączek był dla 4 miesięcznej Ani).
No i zaczęło się wertowanie internetu w poszukiwaniu wzoru. Sue z balonikami juz przyklejona i obszyłam wczoraj dwa baloniki, powoli to idzie, obszywam gęstym zygzakowym , a chcę żeby równo było.

Julce tak się to spodobało , że też chce taką.  No i chyba przyjdzie mi uszyć drugą z podobnym motywem. Hmmm... A może popełnić w takiej tonacji podkładki do kawy ?

No i skończone...



poniedziałek, 25 lipca 2011

Tajemnica odkryta

No i jest. Oj umęczyłam się strasznie, nie jest to najwyższych lotów, ale chyba jak na pierwszy raz to może być . Wiem gdzie popełniłam błędy, wiec jak może kiedyś mnie najdzie to będę  wiedzieć co i jak. Miała być zielona, ale kolory nie zgrały się i musiałam jeszcze raz szyć część elementów

Oto pierwsza , wymęczona kanapa chusteczkowa, nocować wprawdzie na niej nie można, ale cieszy oko.




piątek, 22 lipca 2011

Nowy projekt- tajemnica

Wczoraj zaczęłam nowy projekt, ale jestem podekscytowana , strasznie mi się podobał od dawna, jakoś nie miałam odwagi się za niego zabrać , bo niestety żadna  szyjąca nie chciała się podzielić wykrojem. Znalazłam tutek w sieci , ale miałam  problem z rozrysowaniem poszczególnych części pod konkretny wymiar.
Wczoraj poczułam wenę i udało się ! Muszę zrobić jeszcze raz schematy , bo w niektórych miejscach powinny być większe, ale jest OK , na razie na "niewyglądowych" tkaninach , aby tylko zobaczyć czy się kupy trzyma. Mąż  w szoku jak zobaczył co to jest i stwierdził że to fajny pomysł.
No to zaczynam, wczoraj jeszcze wybrałam docelowe tkaniny , będą zielenie, najpóźniej za tydzień pokażę co mi się uszyło.

niedziela, 10 lipca 2011

Podusia niosąca pozytywne wibracje

W czwartek dostałam wiadomość że bliska mi koleżanka ze studiów urodziła córeczkę . Z tym że dzieciątko nie było planowane, ma już dwójkę chłopców i więcej dzieci nie planowała. Koleżanka przez całą ciążę nie mogła zaakceptować tego faktu, po porodzie nie jest lepiej, imię jeszcze nie wybrane... Pomyślałam że uszyję maluszkowi poszeweczkę , niosącej pozytywne wibracje. Poszewka miała być kolorowa i wesoła. Tak więc machnęłam raz ciach  w weekend i gotowa.
No miałam nie szyć , skupiona jestem na narzucie, ale w tym przypadku wewnętrzny głos nie dawał mi spokoju. Czasem takie rzeczy są lepsze niż słowa, niż psycholog, jeśli są wykonane z uczuciem same przez się emitują jakąś inną - lepszą energię.

 

Drukuj