Wczoraj zaczęłam nowy projekt, ale jestem podekscytowana , strasznie mi się podobał od dawna, jakoś nie miałam odwagi się za niego zabrać , bo niestety żadna szyjąca nie chciała się podzielić wykrojem. Znalazłam tutek w sieci , ale miałam problem z rozrysowaniem poszczególnych części pod konkretny wymiar.
Wczoraj poczułam wenę i udało się ! Muszę zrobić jeszcze raz schematy , bo w niektórych miejscach powinny być większe, ale jest OK , na razie na "niewyglądowych" tkaninach , aby tylko zobaczyć czy się kupy trzyma. Mąż w szoku jak zobaczył co to jest i stwierdził że to fajny pomysł.
No to zaczynam, wczoraj jeszcze wybrałam docelowe tkaniny , będą zielenie, najpóźniej za tydzień pokażę co mi się uszyło.