Translate

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 4 lipca 2011

Fiolety do narzuty skończone

Dawno mnie tu nie było

teraz mam trochę więcej czasu wiec nadrabiam narzutę , dużo podróżujemy to biorę pudełeczko i szyje po drodze ale... :? kto widzi co robię to się puka w czoło ze zwariowałam , że takie coś szyję , każdemu się podoba ale że to tyle pracy i że będę szyła do emerytury :przestraszony: , tymczasem skończyłam część fioletową i zabrałam się za zielenie, jak przyłożyłam fiolety do zielonego ach :ymhug:

nabrałam chęci na jednak uszycie tej narzuty, a inni niech się pukają :)

fiolety i początki zieleni



 

 


sobota, 7 maja 2011

Poduszkowe marcowe koty

Skuszona zestawem w szmatce-łatce uszyłam dwie poszeweczki, które mają już nowego właściciela. Przesyłka materiałów była błyskawiczna i to mi się podoba, pełen profesjonalizm, jak zamawiam coś a szczególnie materiały chcę mieć je jak najszybciej żeby zacząć szyć, choć bywają dni, tygodnie zanim wybiorę te właściwe.




piątek, 8 kwietnia 2011

Sypialniana narzuta

No to zaczynam. To będzie moje największe dzieło, do tego szyte ręcznie więc duuuuużo czasu będzie mi potrzebne. Ten wzór nazywa się Ogród babci. Polega na obszyciu pojedynczych szablonów materiałem i zszycie ich w większą całość. Narzuta będzie kolorowa z tym że będzie miała tło w kolorze lekkiego brązu i szarego. Tak to mniej więcej będzie wyglądać :


Zaczęłam od szycia kwiatków fioletowych. Tutaj obszyte pojedyńcze heksagony, mają boki 2, 5 cm. Wycięłam je  z folii do przeźroczy.

Tutaj jest fajna strona, wpisać tylko wymiary i samo się rysuje:

strona do tworzenia szablonów


A oto mix fioletowy




Tak jak pisałam to wokoło fioletu będzie wszędzie takie same, a środki ( tutaj fioletowe) będą w różnych kolorach.

Już mi się ten fioletowy znudził i nie mogę się doczekać żeby już szyć z innego koloru




niedziela, 3 kwietnia 2011

Wiosenny bączek

Jakiś czas temu uszyłam taką poszewkę , ma być ona prezentem dla koleżanki maleństwa, które właśnie się urodziło. Poszewka powędruje do malutkiej Ani, mam nadzieję że się spodoba. Z tyłu zapinana na guziczek biedroneczkę. Zabiorę ją ze sobą na "pępkową" imprezę.

 
 

 

wtorek, 1 marca 2011

Poduchy dla mam skończone :)

No nareszcie mi się udało :) Strasznie nudne zajęcie robić 4 razy to samo. Dobrze może nie widać ale to moje pierwsze poważne pikowanki, straszne pracochłonne to to jest ale miło popatrzeć na efekt. Mentalna wizualizacja napędzała mnie do tego bądź co nudnego ale inspirującego zajęcia.

Niezastąpiona okazała się stopka z odwłokiem ( tam mówię na tą z górnym transporterem ) bo ten materiał co jest na ostatniej ramce to jakiś gruby jest i fatalnie było po nim ciągnąć stopkę , ale jak założyłam tą nową siedziałam jak bogini i się prawie samo szyło. Więc polecam to takich grubych trudno przesuwalnych materiałów.


Takie są pikowanki  przed zszyciem z tyłem

 No a tu gotowe :)


Teraz jestem na etapie wykończenia zielonej poduchy dla koleżanki, a potem wracam w końcu do mojej mega ręcznie szytej narzuty


Drukuj